środa, 9 stycznia 2013

Rozdział 5

Smacznie sobie spałam,gdy nagle poczułam ze ktos mnie budzi.
- Caaat wstawaj juz jesteśmy. - powiedział Jay.
- oooo tak szybkoo ? - spytałam zdziwiona lekko ziewając.
- noo. Chodż wysiadamy.
- okeeej.
Gdy juz wysiedlismy, pojechalismy taksówką do mojego nowego domu. Szczerze to troche bałam sie tam jechać.... taaa wiem troche dziwne ale naprawde boje sie reakcji chłopaków i dziewczyn. Wkoncu dojdzie do nich jescze jedna współ lokatorka xD  ahhhh dobra mniejsza z tym... dam sobie rade... inaczej nie nazywam sie Cat ^^
Po jakiś 20 minutach dojechalismy na miejsce. Jay wziął moje walizki i powoli zmiezalismy do drzwi tej jakze przepieknej willi ^^
Gdy tam weszliśmy przeżyłam szoook !
Wszędzie bałagan, Max biegał po salonie jak opetany z gaciami na głowie a za nim biegł Tom klnąc na niego w 3 językach xD  a Siva z Nathanem grali w marynarza -.- Dziewczyn nigdzie nie było.
- Ejjjj wariaci juz jesteśmyyy ! - wrzasnał Jay i nagle wszyscy znależli sie przy nas.
- emmm chłopaki to jest nasza nowa współ lokatorka Cat. - powiedział a ja uśmiechnełam sie do nich na co oni odpowiedzieli tym samym.
- Czeeeść jestem Tom. - usmiechnął sie i przytulił mnie.
- A ja Max. - i tez mnie przytulił.
- Ja jestem Siva- powiedział mulat z usmiechem i równiez mnie przytulił.
- Cześć. Jestem Nathan. - powiedział brunet i posłał mi najpiekniejszy usmiech jaki kiedykolwiek widziałam. Jejkuu jakie on ma piekne zielono-niebieskie paczadłaa *.* Czułam ze tonę w jego przepieknych oczach ale naszczęście wpore sie ogarnełam i posłałam mu jeden z moich najładniejszych usmiechów.
- Cześc.
- Witam w naszym wariatkowie- zasmiał sie i przytulił mnie całujac w policzek. Łaaał.
- taaa. - zaśmiałam się. Nathan odwzajemnił mój usmiech i siedliśmy wszyscy na kanpie w salonie. Siedziałm pomiędzy Jayem a Tomem a naprzeciwko nas siedzieli Nathan, max i Siva.  Cały czas czułam na sobie wzrok Nathana co troche mnie peszyło. Postanowiłam nie zwracac na niego uwagi.
- to co robimy ? - zapytałam a wzork chłopaków utkwił na mnie.
- Możeee w coś zagramy ? - zapytał Siva.
- Spoko. - powiedziałam.
- Jestem za.- powiedział Nathan.
- Okej.- powiedział Max równo z Tomem.
- Dobra ale w co ? - zapytał Jay.
- Ja wiem ! - krzyknął Tom i pobiegł do kuchni. Po chwili wrócił z pusta butelką po piwie.
Ja juz wiedziałam co sie szykuuuje :D
-  o butelkaaa ! - krzyknęli chłopcy a ja spojżałam na nich z miną WTF?!
- O nieee ja sie tak nie baawie. - zaprzeczyłam choć tak naprawde chciałam zagrać. Sama nie wiem dlaczego to zrobiłam -.-
- ejj no weeeś ! Nie bądz cykooor ! - krzyknał Jay.
- właaasnie. Cykooor z cb ! buahahah - krzyknał i zaczał sie tażac ze smiechu -.- nie wiem z czego sie tak jebał ale dobraaaa xD
- pfff ale cyyykoooor ! - krzyknał Jay. A ja posłałam mu mordercze spojżenie z czego jescze bardziej sie smiał.
- pff ja cykor !? hahah no chyba wy ! Dobraa gram a co mi tam ! Raz sie zyje - krzyknełam.
- noo i to ja rozumiem- powiedział Jay i kręcił butelką. Wypadło na Maxa.
- Prawda czy wyzwanie?
- Wyzwanie.
- hmmm.... pocałuj jaszczórke Jaya. - powiedział a ja zaczełam sie smiać.
- Co !? Pojebało cie kurwa !? Żebym potem wścieklizne miał!? - krzyczał a ja juz tarzałam sie ze smiechu.
- o nieee ! Tylko nie moja Neytiri ! Żeby jakiegoś tężca złapała !? - krzyknął Jay a ja z Nathanem i Siva zwijalismy sie ze smiechu.
- Muuusisz! Wybrałes wyzwanie ! - powiedział Tom powstrzymując sie od śmiechu.
- Dobra zgadzam sie na jednen króciutki pocałunek ! Ale nic więcje bo bede musiał ją zabrac do weterynarza ! - powiedział Loczek.
- Jezuuu no doobra ale ostrzegam bede zygaaał - powiedział Max.
- Ale Maxiuuu masz ją przynieść tutaj i pocałowac ja przy nas. - powiedział Tom a Max popatrzył na niego z miną " Aj kil juuu xD " hahaha
- Dobra ide. Szykujcie wiaderko bo bede haftował. -  powiedział i pobiegł na góre a ja wybuchłam smiechem. Po chwili zjawił sie Max z jaszczurka na rekach  i .... pocałował ją a wszyscy krzyczeli : Gorzkooo gorzkooo! xD a ja smiałam sie niemiłosiernie.
- dobraa ide zygać. - powiedział oddając jaszczurke w ręce Loczka i pobiegł na górę. Po chwili  na góre poszedł Jay.
- ejjj sory ale ja juz pujdę chyba spaać. Jestem strasznie zmeczona. - powiedziałam ziewając.
- Okej. To dobranoc. - powiedział Tom i mnie przytulił. Reszta zrobiła tak samo.
- dobranoc.... emmmm alee ja nie wiem gdzie mam spać i wogóleeee. - powiedziałam krzywiąc się.
- Ja ci pokaże twój pokój okej ? Specjalnie go przygotowalismy. - powiedział Nathan.
- okej. - usmiechnełam sie.
- to dobranoc wam. - powiedziałam i poszłam z Nathanem na góre.
Chłopak stanął przed drzwiami jednego z pokoi  smiechnął sie i powiedział :
- Mam nadzieje ze ci sie spodoba.
I otworzył drzwi przepuszczając mnie. Ranyyy jaki ten pokój jest booski.
Poprostu przepiekny.
- Wooow !
- podoba ci sie ?
- Jasne. Jest świetny dziękuję- powiedziałam i przytuliłam go wdychając zapach jego cudownych perfum. Po chwili jednak oderwałam sie od niego z wielkim bananem na twarzy.
- Nie ma za co. - powiedział i usmiechnął sie pokazując szereg białych zębów.
- jest jest. Kurcze  walizki ! - powiedziałam waląc sie w czoło.
- poczekaj ja je przyniosę. - powiedział.
- alleee...
- żadnego ale ! Poczekaj.- powiedział i popedził na dół.
Ale z niego przystojniaaak ^^ i te oczyyy, usmiech... pomyslałam. Ale nie nieee Cat co ty mówiisz ! -.- nie możesz sie zakochac ! Nie tym razem.  Tak wiem głupia jestem ale życie dało mi popalic.Nie moge kolejny raz sie zakochac....  Raz sie zakochałam i tego żałuję.
Moje rozmyślenia przerwał głos Nathana.
- juz jestem. Kurde ale ty masz tych walizek - powiedział zmeczony.
- Nie musiałes sie tak meczyc sama bym sobie poradziła.
- Cichooo ! To nic takiego. - powiedział usmiechając sie.
- Dziękuję - powiedziałam z usmiechem.
- nie ma za co. A teraz juz pedze a ty sie tutaj rozpakuj i idz spac bo widac po tobie ze jestes zmęczona.
- okej okej. To jescze raz dziekuję i ... dobranoc.
- Dobranoc Cat... - powiedział i pocałował mnie w policzek juz drugi raz tego dnia....
Usmiechnełam sie tylko a on odwajemnił i poszedł. Gdy zamkął drzwi zuciłam sie na łózko rozmyslając nad wszystkim .... po krótkiej chwili postanowiłam wziąć szybki prysznic. Wyciągnęłam z walizki pizamę i poszłam do łazienki. Postanowiłam ze jutro sie rozpakuje. Po wyjściu z łazienki wysuszyłam włosy i poszłam spać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz