czwartek, 18 lipca 2013

Rozdział 20

Spałam sobie spałam i nagle poczułam jak ktoś szturcha mnie w ramię :
- Cat.. - sztrurchnięcie Maxa - Cat wstawaj - zero reakcji - Cat ! - mega wrzaśnięcie
- Co ty kurna chcesz ? - mruknełam przeciągając się
-  No wstawaj. Pomożesz mi się ubrać
- Co ty się ubrac nawet nie umiesz ? - zdziwiłam się podnosząc głowę
- Rany, nie. Nie wiem co założyć - powiedział krzywiąc się
-  W takim razie ... - powiedziałam podnosząc koc - przykro mi !- uśmiechnełam się i zażuciłam koc na siebie.
- Cat wstawaj - zero reakcji - Cat !
- ...
- No proszę ...
- ...
-  Cathy nie bądź taka - westchnął - ja wiem, że ty masz dobre serce - mówił słodkim głosem
- Nie no dziena - podniosłam głowę z zacieszem i po chwili pacnełam z powrotem na poduszkę
- No proszę Cię ... - zrobił oczy kota ze shreka. eh niech mu będzie -.-
- Dobra - mruknełam podnosząc się - ale ... - pogroziłam mu palcem -  będziesz wisiał mi przysługę
- Jasne ! Dobra dobra już późno  ! Chodz! - powiedział ciągnąc mnie na górę. A ja tylko przewróciłam oczami

***
- Co powiesz na to ? - spytałam wyciągając z jego szafy czarne jeansy i biały T-shirt
- Serio ? Tyle lamentowania,krzyku,płaczu a ty mi proponujesz tylko jeansy i T-shirt ? - spytał zażenowany
- Maxiu. Ty mój kochany łysolku. Nie wkurwiaj mnie,dobrze ? - powiedziałam mrugając  oczkami - założysz do tego skórzaną kurtkę, białe adisasy i będzie sexi - pomachałam brwiami
- Analizując twą wypowiedz stwierdzam iż to dobry pomysł
- Tak. Też tak myślę. A teraz marsz do łazienki i robić się na bóstwo ! - rozkazałam mu pokazują palcem na drzwi łazienki i wciskając mu ciuchy - a ja idę sobie spokojnie poleżyć przed Tv ! - pomaszerowałam do drzwi i poszłam na dół. Gdy weszłam do salonu,zauważyłam że Nathan tam jest więc odrazu skierowałam się do kuchni. Nalałam sb soku i siadłam sb na blacie. A co tam ! :D
- Jak wyglądam ? - zapytał Max wchodząc do kuchni jak model
- sexi sexi ! - powiedziałam brewkując
- No dziena to dzięki tobie mała ! - powiedział radośnie
-  Mała to jest twoja pała
- Nie sądze. Chcesz sprawdzić ? - tym razem on brewkował
- Nieeee - przeciągnełam
- Pf,żałuj - powiedział i po chwili do kuchni wpadł Siva,Jay i Tom
- To co ? Idziem ? - zapytał pozostałych
- Idziemy ! - odpowiedzieli chórem - To cześć Cat !
- No cześć cześć ! Udanej zabawy! - krzyknełam za nimi
- Dzięki !
***
Siedziałam tak na blacie,słuchając muzyki z radia gdy nagle do kuchni przyszedł Nathan. Tak jak ja wział z lodówki sok, napił się i zapytał opierając się o famugę drzwi :
- Długo masz zamiar mnie unikać ?
- A czy ja cię unikam ? - udałam zdziwienie . Ups chyba tego nie kupił -.-
- No tak. Myślisz że tego nie zauważyłem ? Od naszej wspólnej nocy się tak zachowujesz.
- Nie prawda. Wydaje ci się - zaczełam sie tłumaczyć.Nathan powoli zaczął zbliżać sie do mnie patrząc w moje oczy
- Do prawdy ? - zapytał ciągle na mnie patrząc. A mnie zamurowało. Nie mogłam nic z siebie wydusić ! Jak on to robi !?
- Tak i nie wiem o co ci chodzi - powiedziałam zdenerwowanym głosem i wyminełam go lecz nie udało mi się to.
- Chodzi o to że od tamtej nocy unikasz mnie i nie rozmawiasz ze mną i nawet nie wiem czemu - złapał mnie za nadgarstki.
- Dobra ! Pusc mnie ! - krzyknełam patrząc mu prosto w oczy. Ale nie zamierzał odpuścić.
- Nie dopóku mi nie wyjaśnisz dlaczego sie tak zachowujesz wobec mnie. - dobra.Teraz to się wkurzyłam.
- Wiesz o co mi chodzi !? O  to że przespałam się z tobą po pijaku ! O to że wykorzystałeś mnie w ten podły sposób i o to że nawet nie pamiętam co robiłam ! - wykrzyczałam mu to wyrywając się z jego uścisku
- Co !? - spytał zszkokowany - wykorzystałem cie !?
- haha a nie !? - nagle podszedł do mnie bliżej,spojżał  oczy i szepnął :
- Nigdzy nie mógł bym Ci tego zrobić. Rozumiesz ? Tez byłem pijany. Tez nie wiedziałem co robię a jednak pamietam co się stało. I wiesz ? Nie sądziłem że uważasz mnie za jakiegoś dupka który wykorzystałby cię przy najbliższej okazji. - ciągle patrzył mi w oczy z żalem a ja nie wiedziałam co mu powiedzieć lecz dalej kontynuował - Uwierz mi, że próbowałem o tym zapomnieć. O tamtej nocy. Tak jakby nic się nie stało. Ale ja nie potrafię. Cały czas mam wyrzuty sumienia. - powiedział zamykając oczy
- Ja ... jak mam ci wierzyć ? z kąd mam wiedzieć że mnie nie wykorzystałeś ? - zapytałam mając łzy w oczach.
- Nigdy bym Ci takiego czego śnie zrobił. Jay by mnie zabił za to. Uwierz mi, nie wiedziałem co robię Cat. - mówił załamanym głosem ciągle patrząc mi w oczy.
- Dobra, powiedzmy że ci wierzę. - uśmiechnełam się blado na co chłopak mnie przytulił i wyszeptał :
- Dziękuję. I przepraszam ...
- Ale ... za co ? - odsunełam się by móc spojżeć w jego oczy. Piękne oczy.
- Za wszystko. Wiem jestem strasznym dupkiem. Bałem się wogóle do ciebie odezwać po tym wszystkim. Przepraszam cię. Bardzo Cię przepraszam, Cat.
- Okey. W porządku. Ja też przepraszam że cię tak osądziłam. - wyszeptałam.
- Dobrze. Już jest okey ? - zapytał odgarniając mi kosmyk włosów za ucho.
- Tak. - uśmiechnełam się. Przez kilka minut staliśmy w ciszy, patrząc sobie w oczy...