środa, 24 kwietnia 2013

Rozdział 13

Weszłam do domu ...  a tam ... istna cisza ! :D Rany chyba jakas nowosć. Poszłam szybko do kuchni i zrobiłam sobie kakałko :3 Wyszłam na balkon przez drzwi od salonu i usiadłam na murku pod ścianą z kubkiem kakała w ręce. Myslałam nad moim życiem ... Bardzo sie cieszę że poznałam chłopaków .. ale z rugiej strony bardzo tęskniłam za wójkiem. Ale najbardziej jednak tęskniłam za rodzicami ... Nigdy nie pogodzę sie z tym że odeszli ... Musze sobie radzic sama ... i tak juz bedzie ... ehh ... Dobrze że mam jeszcze chłopaków ... Oni są tacy mili i zabawni że nie da sie z nimi nudzić ... Najbardziej jednak żałuję że poznałam Nathana ... zawsze podobał mi sie jako członek zespołu The Wanted iwgl. Ogladałam ich zdjęcia,teledyski... i to właśnie on z całej piątki najbardziej mi sie podobał... wydawał sie taki miły,słodki ... a okazał sie podłym egoistą... tak właśnie .. tak myśle o swoim idolu dziwne nie ? Ja nie zamierzam go pierwsza przepraszać ... sam zaczął ... a może to jednak moja wina ? Może po prostu źle zrozumiał moje słowa ? ajć ... wogóle nie powinnam tak mówić ... no ale w końcu nie powinien tak naskakiwac na mnie ... przeciez to nie było dosłownie ... ale w sumie to ja i tak nie bd przepraszać ... przegiął ... w sumie to fajnie mi sie z nim rywalizuje :D
Moje rozmyslenia przerwał głos Jaya :
- Hej mała. O czym tak myślisz ? - spytał siadając obok mnie
- Nad zyciem Jay ... nad zyciem ...
- Tez tak mam czasami ... ej a o co wam poszło z Nathanem ?
- No bo wiesz ... tak gadalismy sobie i on wkurzył sie na mnie za jedno słowo ale to nie ważne.. nie powinien tak robić ... to słowo nawet nie było w dosłownym znaczeniu ... i teraz tak rywalizujemyy...
- oj zrozum go ... on zawsze taki był ... nie może znieśc że ktos zwroci mu uwage czy coś.. nie przejmuj sie nim... chociaż mamy niezłą beke jak tak po nim jezdzisz - zasmiał się
- haha taaa. Ale spoko zobaczymy kto to wygraa.
- ehh młoda młoda. Dobra chodz juz spać.
- No okey juz  idę.  - wstaliśmy i poszliśmy na górę. zatrzymalismy sie przed moim pokojem :
- No to dobranoc mała. - powiedział i mnie przytulił.
- Dobranoc. - uśmiechnełam sie i poszłam do pokoju. Szybko przebrałam sie w piżamę  umyłam sie i położyłam się na łózku ze słuchawkami w uszach. Nawet nie zauwazyłam kiedy usnęłam ...
Obudziłam się o 10 (?) o.o Ubrałam sie w to a włosy zaplotłam w francuza, potuszowałam mocno rzęsy i zeszłam na dół na śniadanie. Byli już tam wszyscy.
- No siemson ludziee - powiedziałam z wielkim bananem na twarzy
- Joł - Jay
- Hejoł - Tom
- Witaj niewiasto - Siva
- siemson - Max
- No siemasz Howard ? - powiedział Nathan z łobuzerskim uśmieszkiem.  ughhh ... -.- Nie dam mu tej satysfakcji
- No witam Sykes...- powiedziałam bez uczuciowo.
- Jak tam po randce ? - zapytał zalotnie Tom
- Po 1 to nie była randka a po 2 to było bardzo miło.
- Yhyyy... dobrze całuje ? - Tom -.-
- Słuchaj Parker ... nie jestem jedną z tych co liżą sie z każdym napotkanym fagasem jasne ? - powiedziałam dośc powaznym tonem. Oczywiście to było na żarty ale chyba wziął sb to na poważnie :D
- No okey okey nie bulwersuj sieee - powiedział podnosząc ręce i poszedł do salonu. Za nim poszła cała reszta no razem ze mną :D a co bd sama siedziałą :D
- no tooo... co  wczoraj robiliściee ? - spytała wciskając się między Toma a Jaya. Na przeciwko mnie jak na złość siedział Nathan -.-
 -  Pff... potrzebne ci to do szczęścia ... - powiedział Sykes z ironią przewracając oczami
- No a żebyś wiedział ... - powiedziałam przymrużając oczy
- yyy no my siedzieliśmy w domu nie było nic do roboty. - Max
- noo... taka dżuma że nie wiem ... - Tom
- aa spokooo. A dzisiaj co robicie ?  - zapytałam z bananem na twarzy
- Nic właściwie ... a co ? - Jay
- No boo ja tez bd sie nudzić może by coś porobił nie ?
- noo ... tylko co ? - Tom
- może ... impreza ? - Max
- własnie ! Idzmy gdzieś ! - Tom
- Jak dla mnie spoko - Nathan
- W sumie ... - powiedziałam wzruszając ramionami - czemu nie ?
- Jestem za - Siva
- ooo noo - Jay
- No to idziem ! - Max
- To do najbliższego klubu wieczorem nie ? - Jay
- No raczej nie inaczej - Siva
- no to spoko. Ale o której dokładnie ?
- o 19 ? - Max
- spoko  ale dziewczyny też pujdą? - Tom
- Jakie dziewczyny ?
- No Naresha, Michelle i Kelsey. - Siva
- aaa kojaże. To wasze dziewczyny tak ?
- yhym. Poznacie sie wkońcu. - Max
- no to super. okey no to ja idę na górę. - powiedziałam i poszłam na górę do pokoju. Kurcze w co by sie tu ubrać ? Oj taaam mam jeszcze kilka godzin spokojnie zdąrze. Nie moge sie doczekać kiedy wkońcu poznam dziewczyny! ehh ... może one mi coś doradzą ? :D hyhy ^^

Kilka godzin później ....
- Caaat ! Chodz no tu ! - Tom -.-
- Okeeeey ! Chwilaaa ! - huahua nie ma to jak mordodarcie na cały dom :D  Przebrałam się w to włosy związałam w koka i zeszłam szybko na dół. Na dole w salonie siedziały już dziewczyny.  Jako pierwsza podeszła do mnie blondynka,wysoka o niebieskich oczach. Zapewne Kelsey.
- Hey jestem Kelsey. - i posyła mi szczery uśmiech. haha bingo ! :D zgadłam :)
- Hey jestem Cat. Miło mi. - uśmicham się :D
- Cześć. Ja jestem Naresha. - uśmiechneła się a ja odwzajemniłam gest.
- Hey. Cat jestem - podaję jej rękę i sie usmiecham.
-No a ja jestem Michelle. Miło mi.  -uśmiecha się
- Mi też miło. Wkońcu was poznałam. - uśmiecham sie i siadam na kanapie obok Kelsey.
- To może zostawimy was same i sie lepiej zapoznacie a my pujdziemy na miasto okey ? - Max
- okeeey. - Kelsey
- No too ... w czym idziecie na imprezę ? - wypaliłam :D
- No ja mam ze sobą sukienkę i buty a fryzurę to mam nadzieje że mi pomożecie zrobic co ? - Kelsey
- Jasne. A ty Naresha ? - zapytałam
- No ja mam sukienke też i szpilki.
- A ja tak samo. - Michelle
- kurde ... wszystkie w sukienkach tylko ja wyjatek - powiedziałam smutno
- Dlaczego ? Znajdziemy ci coś - usmiechnęła się Kelsey
- Ale ... ja nie za bardzo lubie chodzić w sukienkach ... a zwłaszcza szpilach ! Zabić się można poprostu... nie to nie dla mnie
- Aj Cat Cat ... - Naresha pokręciła głową - jesteś śliczną kobiętą .. musisz pokazywać swoje wdzięki ... musisz być kobieca. Rozumiem że może nie lubisz ale raz na jakiś czas założyć można może poderwiesz kogoś - powiedziała wesoło
- No właśnie ! Chodz do cb do pokoju coś ci wybierzemy - Michelle
- Ale ...
- Żadnych ale ! - pogroziła mi palcem Kelsey - Odstawimy cię dziś zobaczysz ! Chłopcy cię nie poznają ... to ważna impra niewiadomo kiedy taka będzie wiesz ? Trzeba zaszaleć !
- Może i masz rację ... w sumie to okey ! - powiedziałam radośnie
- Noo to chodzmy - Michelle
Po długich poszukiwaniach wybrałyśmy to ^^ . Kelsey miała tą sukienkę , Naresha  a Michelle .
- No ! No to uniur już mam ... a fryzura i makijaż ?  - spytałam
- Hmm... ja ci zrobię fryzurę - Michelle
- A ja makijaż - Kelsey
- okey ... ale uprzedzam że zabiję się w tych butach .. - marudziłam
- Nie marudz ! Kobiety są w szpilach urodzone - Naresha
- Taa - mruknęłam
- Kurcze niedługo chłopcy przyjdą trzeba się zbierać - Kelsey
- Okey. To chodzmy do pokoi do chłopaków i rozpakujmy ubrania żeby sie nie wymięły i zaczniemy sie szykować - powiedziała Michelle do Nareshy i Kelsey
- Okey. To ja idę pod prysznic. - powiedziałam
- Okey to dozobaczeniaa ^^ - powiedziała z podekscytowaniem Kelsey
- no dozoba i dzięki - usmiechnełam się
- nie ma za co - powiedziała Naresha i tez się uśmiechneła. Po chwili dziewczyny poszły do pokoi a ja poszłam do łazienki by wziąść odświeżający prysznic ...
_________________________________________________________________________________
Kurnaaa ! :D To już 13 rozdział ! :O Mam nadzięje że chociaż ktos to czyta ... :) Jak czytacie to proszę zostawcie jakiś kom czy coś :P to dziękuję za uwagę i do następnego ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz