poniedziałek, 4 marca 2013

Rozdział 10

Szłam ulicą gdy nagle...
Pierdulut ! Ktos na mnie wpadł -.- a ja poleciałam jak długa a na mnie był ten ktooś... O.o
Wyciągnełam telefon z kieszeni, odblokowałam i poświeciłam ta tego ludzia leżącego na mnie -.-
I okazało sie że to jakis chłopak ^^ Ouu Cat Cat ^^
- No gdzie po oczach noo ! - krzyczał tajemniczy nieznajomy ^^
- Ciesz sie ze w ryj nie dostałeś za to że przez cb mnie wszystko boli
- Kurcze przepraszam,chodz pomoge ci wstać. - powiedział wstając ze mnie i podał mi rekę która natychmiastowo złapałam wstając z ulicy -.-
- A tak wogóle to jestem Austin.
- A ja Cat. I wiesz co ? Baaardzo miło cie poznać.- powiedziałam z uśmiechem.
- haha no wiadomo ale naprawde przepraszam cię za to ... jmyślałem ze nikogo juz nie ma o tej porze... a tu jednak.
- no tak jakoś wyszło... pokłuciłam sie z kumplem jesli mozna go nazwac wogóle kumplem... - powiedziałam smutno. Zauważyłam że latarnie się zaświeciły O.o myslałam ze icn ni ma ale spokooo.... i wtedy zobaczyłam jego twarz... uuu całkiem ładnyy ... ale zaraz.... czy to ? Austin Mahone !? :O
- Ty jesteś... Austin ? Mahone ?
- emm no tak ...
- kurcze nie poznałam cię... a tak wogóle to co ty robisz tutaj o tej porze ?
- a wyszłem na spacer... musze przemyslec kilka spraw...
- aaa rozumiem... okej to ja będę iść juz... chłopaki pewnie na mnie w domu czekaja i wogóle...
- Jak chłopaki ? Mieszkasz z chłopakami ?
- no taaak. Z The Wanted... tak jakos wyszło
- łooo nieźleee - zasmiał się
- taaa. I pokłóciłam sie własnie z Nathanem... ale to juz nieistotne mam go gdzieś.
- znam go trochę... Ale myśle ze szybko sie pogodzicie.
- taaa jakoś wątpiee. Dobra to ja idę już...
- czekaj ! Może dasz mi swój nr. ? Może wyjdziemy gdzieś na kawke czy cos ? Tak oo pogadać.
- spoko daj telefon to ci zapisze.
- okej a ty mi daj swój
-okeeey.
I wymieniliśmy sie numerami ^^ uuuu mam numer Austinaa Mahona ! :D
- Okej dzieki to paaa. zdzwonimy się.
- Okey paa.
Pomachałam mu i poszłam do domu. Nie szłam długo ale musiałam iść inną uliczką bo mogłam tam spotkac też Nathana... nie chce go widzieć.... jego słowa mnie zabolały... ale mniejsza z tym ...
Szybko weszłam do domu zeby nikt mnie nie zauważył... łohoo a jednaaak -.-
Max : A ty młoda co po nocy sie szlajasz hmm ?
- ooo heeej Maaax. A ja własnie wracam z wesołego miasteczkaa.
Max: jasneee jasneee. A czego nie wróciłaś z Nathanem ? On wrócił z pół godziny temu.
- no booo... ehh... pokłócilismy się...  ale nie chce o tym gadać... idę spać. To dobranoc Max.
Max- yyy noo  dobraa dobranoc młoda.
Poszłam szybko po schodach i gdy byłam 2 metry od pokoju ze swojego pokoju wyszedł Nathan.
Nic nie poweidział tylko spojżał mi prosto w oczy. Jego twarz nie wyrażała żadnych uczuć... spojżał na mnie i ominoł mnie schodząc po schodach... ahaaa dobra nie odzywamy się ?  spokoo kurwaaa :D
Przebrałam sie w piżame i poszłam szybciutko spać :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz